Posty

Obraz
Trzy tygodnie temu (jak to szybko zleciało!) w ramach organizowanego wieczoru panieńskiego dla mojej przyjaciółki, odwiedziłam piękny Kazimierz Dolny. Wybór na to miasto padł trochę przypadkowo, ale zdecydowanie był on trafiony. 

Jak żyć po stracie?

Obraz
Jak żyć, panie premierze?  Pamiętacie tę sytuację z telewizji? Parę lat temu głośno było o pewnym panu, który nie wiedział jak żyć po przejściu nawałnicy. Pozalewane domy, zniszczone uprawy i ogólnie nieciekawa sytuacja finansowa. Pan na spotkaniu z premierem pyta się go, jak żyć i mówi, żeby przyjechał i zobaczył, jakie są warunki na polskiej wsi. Narzekał? No narzekał. Ale czy miał coś na swoje usprawiedliwienie? Pogoda jest nieprzewidywalna, mógł odpowiednio zabezpieczyć, mógł przygotować się na takie sytuacje, ale polak mądry zawsze po szkodzie... Prawdopodobnie rolnik dostał pomoc, ale to nurtujące pytanie  jak żyć?  pozostało bez odpowiedzi. Ale czy w ogóle istnieje jakaś odpowiedź na to pytanie?

.praca, ambicja i sprawy elementarne

Obraz
W poprzednim wpisie pisałam o swoim postanowieniu. Nie jestem fanką noworocznych postanowień i jak już to wolę je robić jeszcze w starym roku. Przede wszystkim uważam jednak, że postanowienia potrafią tylko zdemotywować. Nie lubię tego słowa tak szczerze. Wolę to nazywać ugodą z samą sobą, umową. Ale postanowienie swoją drogą, a to przecież praca jest najważniejsza. Wszystko w świecie kręci się wokół niej. Praca zarobkowa. Praca nad sobą.  Są to chyba dwie podstawowe czynności ludzkie, które nas definiują jako człowieka. Wiem, że brzmi jak truizmy, ale tak właśnie jest i tak musi być. Nieważne co robimy (no chyba, że nic, bo jesteśmy śmierdzącymi leniami), zawsze można to określić pracą. 

.watercolour

Obraz
Drugie podejście do akwareli. Malowane ze wzoru z internetu .  Ostatnio zaczęłam rozwijać w końcu swoją dawną pasję. Tak. Lubię malować. Nie malowałam od czasu gimnazjum, więc lekko zakurzony ten talent. Muszę wrócić do początku, do podstaw, do nauki od zera właściwie. Ale coś w ręku pozostało. Chyba. Zapał i chęci burzyły się we mnie od jakiegoś czasu. Przymierzałam się, założyłam tablicę na Pintereście i gromadziłam inspiracje i tutoriale, jak zacząć malować. Ja przecież umiałam malować! Wstyd mi, że zaniedbałam tę zdolność. Ale się poprawię, obiecuję. 

Przyjmę pracę od zaraz

Studiując dziennie polonistykę wcale nie miałam czasu ani ochoty na pracę. No ale musiałam. Za coś trzeba balować przecież. A "za hajs matki" to już trochę wstyd w tym wieku. Dlatego kombinowałam, szukałam i jakoś wyciągałam dobę, balansując na granicy bycia zombie i żywym człowiekiem, by pracować w miarę normalnym miejscu, zarabiać jakieś pieniądze i jeszcze jakoś pozaliczać te egzaminy na marne tróje. Gdy już sobie coś znajdujesz, dopiero wtedy czujesz się prawdziwym studentem. Przynajmniej ja tak miałam :D W tym wpisie chciałabym opisać moją przygodę z pracami dorywczymi. Dlaczego według mnie to bardzo ważna lekcja?

Jak to jest z tymi singlami?

"Dalej jesteś sama? Przecież taka fajna dziewczyna z ciebie". Słyszę to dosyć często. I niekoniecznie chcę to słyszeć. Bo co to zdanie wyraża? Czyjąś troskę? Nie, raczej politowanie. Czy to jest fajne? No, nie jest fajne. Jestem w takiej sytuacji w jakiej jestem i nie chcę jeszcze dodatkowo słyszeć komentarzy do tej sytuacji. Poza tym, za takim zdanie kryją się zupełnie inne słowa, w stylu: jest sama? na pewno jest popierdolona. Tak, to już bardziej prawdopodobne.

Droga do siebie

Chcę stworzyć na tym blogu osobny wątek poruszający kwestie psychologiczne. Dlatego wpadłam na pomysł, by zacząć pisać dygresje nie tyle o życiu, co po prostu o sobie. Odkrywanie siebie, poznawanie siebie i szukanie swego miejsca w świecie jest czymś niezaprzeczalnie ważnym. Wiem, że odkrywanie siebie to temat-rzeka, dlatego też chcę uczynić z niego cykl postów. Powiedzmy, że to taki rodzaj terapii, by w końcu siebie odkryć. Pozostawiam to także w stylu dygresyjnym, wielowątkowym, jednak z zaznaczeniem na psychologię. Zaczynam pewien projekt o kryptonimie: Natalia , który ma mi pomóc wreszcie siebie zrozumieć, docenić i zachwycić się sobą. Bo co z tego, że wytyczyłam sobie jakąś ścieżkę zawodową, życiową, skoro niewiele siebie znam?