Posty

.bachanalia literackie

Obraz
Nocą na ulice miast wychodzi całe zło świata. Siedziała na ławce. Pochylona sylwetka, głowa schowana w kaptur i brudne ubranie. Długie, poplątane czarne włosy zasłaniały twarz. Nie było tego widać, ale można się było domyśleć - żal, rozgoryczenie i bezsilność. Wokół pustka i ciemność rozjaśniona latarnią. Drzewa to jedyni świadkowie upadku tego człowieka.

Bachanalia jesienne

Obraz
Kocham jesień! Uwielbiam szelest liści pod nogami, pierwsze przymrozki, mgliste poranki i złowrogi wiatr zwiastujący zmianę. Mogłabym godzinami chodzić po parku lub lesie. Nawet te ponure, szare i dżdżyste dni w pewien sposób są źródłem przyjemności. Nie ma przecież nic lepszego od pozostania w domu, pod kołdrą z jakąś wciągającą książką, albo wsłuchiwania się w grunge'owe dźwięki gitary i zatapiania w myślach. Ktoś powie, że to wręcz sadomasochistyczne lubić jesień i pewnie będzie miał rację, ale ja mimo to lubię tę porę roku ;)

Dziwacy w literaturze: nimfetki, motyle i sobowtóry Vladimira Nabokova

Obraz
W drugim poście z cyklu "Dziwacy w literaturze" prezentuję Wam pisarza wybitnego, który na miejsce w setce BBC zasłużył  Lolitą. Vladimir Nabokov pozostawił po sobie osiemnaście powieści, dwa utwory dramatyczne i kilkadziesiąt opowiadań. Tworzył zarówno po rosyjsku, jak i angielsku. Znany niemal na całym świecie dzięki dwukrotnie sfilmowanej "Lolicie" - pierwszy raz przez Stanleya Kubricka w 1962, drugi - Adriana Lyne'a w 1997 roku. Znany i ceniony, choć czasem krytykowany za swoją ekstrawagancję i niezrozumienie, gdyż jego twórczość charakteryzuje się licznymi aluzjami do innych tekstów, zagadkami i grami słownymi oraz powtarzającymi się motywami.  Dlaczego uznałam Nabokova za dziwaka? Przede wszystkim za sprawą jego nimfetek, motyli i sobowtórów.  Przeczytajcie...

Hello darkness my old friend, czyli kilka słów o pewnym absolwencie

Obraz
Miałam pisać o dorosłości, dojrzewaniu, i miałam posłużyć się kilkoma przykładami z filmu i książki. Jednak zafascynowana filmem zaczęłam go opisywać i powstało coś, co nie jest ani recenzją, ani notką o dorosłości, a raczej jakimś streszczeniem filmu, choć nie całego. Generalnie, to polecam i film, i mój wpis:)

Quo vadis sztuko?

Obraz

"Back to the dream"

Obraz
Żyję. Po trzech miesiącach zmagania się ze studiami i licencjatem, którego jeszcze nie napisałam, wracam do żywych i tych wirtualnych staroci. Czuję się trochę jak bohater American Dream na zdjęciu powyżej - powrót do bloga, powrót do książek niezwiązanych z listą lektur, w ogóle do życia pozastudenckiego, jest jak powrót do snu. Czyż sny nie są piękne? 

Dziwacy w literaturze: Anthony Burgess

Po tekst zapraszam na www.oceniamksiazki.blogspot.com :)