Fiku miku na patyku

Takie trele morele i dudki na powitanie... Czytajta!

Lubię książki. Lubię je czytać i lubię je oglądać. Tak, książki można też oglądać. Zwłaszcza, jeśli mają ładną okładkę. Ja zdecydowanie bardziej wolę czytanie niż oglądanie, ale czasem bywam w ksiągarniach, gdzie oglądam właśnie pozycje, na które mnie nie stać. Stoję przed półką, wybieram jakąś książkę i oglądam - okładkę, opis (jeśli takowy jest), czytam fragmenty (pierwsze i ostatnie zdania to konieczność), dotykam papieru. Nie wiem czemu, ale jakoś mnie to odpręża. W tym nerwowym i zabieganym miejskim świecie oglądanie książek w ciszy i spokoju ulubionej księgarni jest czymś, co sprawia, że jeszcze to wielkie miasto lubię i toleruję. A uwierzcie mi na słowo, że pomimo wielu zalet, jakie niewątpliwie posiada to miasto, to jednak ciężko się w nim poruszam, czuję się jak w miejskiej dżungli, otoczona zewsząd ludźmi, betonowymi klockami i smrodzącymi autami. Więc książki są ukojeniem, odprężeniem, przejściem na drugą stronę lustra. Oderwaniem się od tego świata i przeniesieniem się do tej ingardenowskiej quasi-rzeczywistości. Nie będę ich porównywać, to nie o to chodzi, zresztą nawet nie da się ich porównać. Nie da się, bo to dwie różne rzeczy, kompletnie do siebie nieprzystające (Ingarden z kolei pisał o różnym rozumieniu prawdziwości w literaturze). Abstrahując już od prostego uwielbiania literatury w jej formie i sposobie docierania do czytelników.

Więc, tak, będzie to blog przede wszystkim o książkach, a zwłaszcza o mojej percepcji w ich czytaniu i odbiorze. I owszem, będą tu recenzje. I tak, tak, wpisy o moich innych przemyśleniach też. Bo, macie racje, tytuł bloga to "skorpionalia", a ja, jak już się pewnie domyśleliście, urodziłam się pod znakiem Skorpiona właśnie. Więc nie zdziwcie się czasem moim bełkotem, który w gruncie rzeczy jest tylko strumieniem świadomości. Postaram się jednakże czasami dodać co nieco wartościowych zdań i przemyśleń. Zdecydowanie nie chcę być kolejną z tych przeintelektualizowanych wykształciuchów.  Ot, tyle. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dziwacy w literaturze: nimfetki, motyle i sobowtóry Vladimira Nabokova

.watercolour

.bachanalia literackie